O autorze
Aleksandra Ślifirska, trener komunikacji biznesowej i medialnej. Twórczyni Instytutu Komunikacji Medialnej (www.ikm.com.pl), Managing Director KOBOLD Public Relations, specjalizującej się w strategiach komunikacji dla spółek (Złoty Spinacz 2014 przyznany przez ZFPR za kampanię lobbingową roku). Prowadzi popularnego bloga dotyczącego wystąpień medialnych i budowania marki osobistej (Aleksandra Ślifirska Blog). Autorka bestsellerowej książki „Medialne lwy dla rekinów biznesu. Sztuka świadomego wykorzystywania mediów” (Warszawa, wyd. PWN, 2014). Publikacja otrzymała tytuł „Książka dla trenera 2015”, przyznawany przez Polskie Towarzystwo Trenerów Biznesu (nagroda publiczności). W lutym tego roku ukazała się jej druga książka "Rekiny biznesu w mediach. Sztuka tworzenia profilu publicznego".

Arcydzieło marki osobistej

W komunikacji lidera ważne są pozytywne emocje, którymi zapala zespół do robienia rzeczy nieprzeciętnych. O komunikacji z zespołem oraz wielu innych aspektach komunikacji marki osobistej rozmawiam z dr Ireną Eris.

[...]
W jaki sposób buduje Pani porozumienie z zespołem?



Kiedy obchodziliśmy jubileusz 30-lecia marki, spotkaliśmy się z pracownikami w Teatrze Polskim w Warszawie. Nie zatrudniliśmy konferansjera, tylko sami z mężem opowiadaliśmy o firmie, stojąc na scenie. Dlaczego? Bo komunikacja biznesowa nie polega na robieniu przedstawienia, ale na budowani więzi z ludźmi. To jest jej nadrzędny cel.

Z ludźmi, z którymi pracuję, jestem blisko. I wydaje mi się, że potrafię się z nimi porozumiewać, a nie tylko komunikować a to jest zasadnicza różnica. Moje zaufanie zdobywa się powoli, ale kiedy już nim obdarzę daną osobę, to jest to trwałe. Jestem liderem otwartym wobec pracowników: wspieram, dopowiadam, objaśniam. Rozmowę kontynuuję do momentu, kiedy każda ze stron ma poczucie, że w pełni się rozumiemy. Jak wspomniałam, komunikacja w firmie ma dla nas znaczenie nadrzędne i jest rodzajem porozumienia czy też budowania relacji w zespołach. Dziś wszystko jest uproszczone, lapidarne, hasłowe. To wynik rewolucji nowoczesnej komunikacji, która sprawia, że obdarzamy się krótkimi wiadomościami, zarówno w pracy, jak i w życiu prywatnym. Tempo życia i nieustanny brak czasu wymuszają zwięzłość, dopasowując się niejako do sposobu komunikacji nowych mediów, czy narzędzi. Taka forma porozumiewania się ułatwia z pewnością trzymanie emocji na uwięzi. Możemy przekazywać pewne myśli na piśmie, omijając tym samym rozmowę bezpośrednią, unikając kontaktu wzrokowego i rezygnując ze współodczuwania. Jednak w biznesie ważna jest umiejętność komunikacji wprost - i to bez względu na rodzaj przekazywanych treści.

Czy te emocje pojawiają się także między liderem a załogą?

Lider powinien być obdarzony emocjami. Takimi, które wyzwalają pozytywną energię i nadają temu co robi, dodatkowy wymiar - nie tylko racjonalny, ale zarażający entuzjazmem, wiarą. Lider nie może bać się doświadczania emocji i kontaktu z różnymi ludźmi. Moje ostatnie doświadczenie z życia publicznego uważam za wyjątkowo cenne. Otóż Jurek Owsiak zaprosił mnie na Przystanek Woodstock, podczas którego organizowana jest Akademia Sztuk Przepięknych – miejsce ważnych spotkań i rozmów. Gośćmi Akademii byli w poprzednich latach Tadeusz Mazowiecki, Lech Wałęsa, Leszek Balcerowicz, Janusz Głowacki , Jerzy Bralczyk, Agnieszka Holland. Spotkałam się tam z młodymi, pełnymi pasji ludźmi. Ciekawymi życia. Bałam się, jak mnie przyjmą. Obawy okazały się bezpodstawne, a spotkanie to na długo zapadnie w mej pamięci.

Akademia Sztuk Przepięknych to miejsce spotkań marek osobistych?

Owsiak umożliwia młodym ludziom spotkanie z przedstawicielami różnych sfer życia. Poznają osoby, które dla jednych mogą być autorytetami, dla innych inspiracją. To obcowanie z różnorodnością kształtuje w jakimś stopniu młodzież i wpływa na odczuwanie emocji. Bez wątpienia, Jurek jest niebywałym liderem i marką niezaprzeczalną. Jak wspomniałam, obawiałam się tego spotkania, z rzeszą – jak krąży standardowa opinia – rozbrykanej młodzieży, podczas którego miałam opowiedzieć o swojej zawodowej drodze, ale było ono dla mnie czymś niesamowitym. Spotkanie z rozbawionymi, ale jednocześnie umiejącymi uważnie słuchać, zadającymi mądre pytania, młodymi ludźmi.

Spotkaniem udowadniającym, jak często krzywdzące są nasze stereotypy myślowe. Było bardzo kreatywnym wytrąceniem. Wszystko fenomenalnie zorganizowane, wymiana emocji fantastyczna, a Jurek Owsiak przekazywał pozytywną energię masie ludzi. To się nazywa charyzma. Zarządzanie tłumem przez wartości – coś wspaniałego! W rozentuzjazmowanej masie ludzi podały hasła: STOP NARKOTYKOM, STOP ALKOHOLOWI – czy może być piękniejsza chwila do głoszenia takich idei? Jurek jest jedną wielką emocją, a ludzie potrzebują emocji lidera, jak niczego innego na świecie. To one sprawiają, że zarażamy się ideą. W tym porozumieniu, jakie buduję z moimi pracownikami, staram się zarażać właśnie ideą piękna w różnych aspektach życia.

Źródło: Aleksandra Ślifirska,"Rekiny biznesu w mediach. Sztuka tworzenia profilu publicznego", wyd. PWN, Warszawa 2016.
Trwa ładowanie komentarzy...