O autorze
Aleksandra Ślifirska, trener komunikacji biznesowej i medialnej. Twórczyni Instytutu Komunikacji Medialnej (www.ikm.com.pl), Managing Director KOBOLD Public Relations, specjalizującej się w strategiach komunikacji dla spółek (Złoty Spinacz 2014 przyznany przez ZFPR za kampanię lobbingową roku). Prowadzi popularnego bloga dotyczącego wystąpień medialnych i budowania marki osobistej (Aleksandra Ślifirska Blog). Autorka bestsellerowej książki „Medialne lwy dla rekinów biznesu. Sztuka świadomego wykorzystywania mediów” (Warszawa, wyd. PWN, 2014). Publikacja otrzymała tytuł „Książka dla trenera 2015”, przyznawany przez Polskie Towarzystwo Trenerów Biznesu (nagroda publiczności). W lutym tego roku ukazała się jej druga książka "Rekiny biznesu w mediach. Sztuka tworzenia profilu publicznego".

Czy rekin może stać się delfinem?

Opinia rynku na temat przywódcy ma realny wpływ na wartość akcji przedsiębiorstwa – pisze Kevin Murray w „Inspirującej komunikacji”. Ten komunikacyjny coach brytyjskich elit powołuje się także na raport Deloitte „Premia za przywództwo”, który wykazał, że efektywne przywództwo może podnieść wycenę spółki nawet o 16%. I osobiście znam prezesów, którzy potwierdzają to w 100%.

Z tym wiąże się umiejętność komunikowania misji, przesłania – i to jako trener medialny, trener komunikacji w biznesie - uważam za najważniejsze.
Z dużym dystansem, ale i odrobiną pobłażliwości przyglądam się trendowi popularności szkoleń z tak zwanego porywania tłumów na scenie i opanowywania oratorskiej sztuki. Nie tego potrzebuje lider. Przywódca w biznesie potrzebuje umiejętności komunikacji, poszukiwania stylu tej komunikacji, opartego na świadomości przesłania i misji. Komunikacja musi być skuteczna.




Po co Ci dieta na najbliższy miesiąc, skoro nie znasz zasad racjonalnego, zrównoważonego odżywiania się? Tak samo działają wszelkie warsztaty z wystąpień publicznych, po co one liderom, skoro nie przepracowali wcześniej tego, co chcą komunikować, by wesprzeć wszystkie procesy związane z osiąganiem celów? Znany nowojorski designer mówi „Storytelling is bullshit”. I wiem, że ma rację, bo nie o to chodzi, by człowiek biznesu uczył się warsztatu opowiadania historii, chodzi o coś zupełnie innego, a sztuka opowiadania jest tylko jednym z narzędzi tej komunikacji. Narzędzi! Jeśli tego lider nie wypracuje, nie zrozumie go ani menedżer, który będzie miał realizować plan, ani dziennikarz, którego artykuł dotrze do partnerów, nabywców, akcjonariuszy.

No właśnie – misja. Kiedy mamy klarowną misję, taką która staje się naszą drugą skórą, komunikacja staje się naturalną szatą owej misji, naturalną powłoką, pokazaniem osobowości, a nie stylizacją czy wyszukanym designem.

Jak się to ma do komunikacji publicznej, czyli tej którą lider powinien prowadzić poprzez media tradycyjne i nowoczesne? Ludzie mający misję, spójną z ich „ja” – mogą spokojnie i swobodnie prowadzić komunikację poprzez media, ponieważ w każdym momencie, nawet najbardziej kryzysowym, ich spójność będzie 100%. Ich wiarygodność będzie 100%-owa.
Moją misją, którą będę stale komunikować jest sukces komunikacji medialnej, sukces tworzenia profilu publicznego lidera, oparty o autentyczność i spójność.

W piątek prowadziłam dość zawziętą komunikację z Klientem, który do mediów biznesowych przekazywał informację o wzroście sprzedaży spółki. Wymienialiśmy opinie na temat tego, w jaki sposób sformułować ich pozycję, nie mogli użyć słowa „lider”, które padło w informacji prasowej, ponieważ wyniki pokazywały, że na to miano muszą jeszcze poczekać. Ale komentując to użycie słowa „lider” w informacji, powiedzieli, że rozumieją jaki mechanizm chciał zastosować dział PR. Stwierdzili, że zdają sobie sprawę, iż powtarzane słowo powoduje, że „to coś” staje się prawdą. Otóż nie, nie i jeszcze raz nie. Nie staję się, skoro nią nie jest. W komunikacji liderów liczy się autentyczna deklaracja, prawda, a nie pretendowanie do prawdy. Słowo to zostało w informacji zastąpione innym, odpowiadającym rzeczywistości. Spójność, wiarygodność i misja – komunikacyjny tryptyk Prezesa, reszta to już tylko narzędzia.

Podam pewien przykład – będzie to opowieść o człowieku, który stworzył markę osobistą nie dlatego, że uczył się opowiadania i mowy ciała, ale dlatego, że miał misję – czytelną, mocną i ważną. Siła tego przekazu, wiara w jego moc, jego wpływ na społeczeństwo i kraj, powodowały, że nie musiał zastanawiać się nad gestykulacją. Władysław Bartoszewski, bo o nim mowa, pozostawił po sobie słowa, które stanowić będą drogowskaz na przyszłość. Ja najbardziej zapamiętałam dwa: „Warto być przyzwoitym” oraz że „Trzeba czuwać nad sprawami trudnymi”.

Spotykam się z ludźmi biznesu, którzy mają różne misje, o efektach tych spotkań, opowiem Państwu jak przyjdzie na to pora (nie mogę się doczekać!), i rozmawiając z nimi nie mam wątpliwości co do ich misji, tyle że niektórzy z nich mają trudność z jej nazwaniem. I swoją rolę rozumiem jako wsparcie lidera w procesie formułowania tego przesłania. Galopująca gospodarka i zmieniające się warunki wymagają od prezesów wyjścia z otwartą komunikacją i przesłaniem. Bo nie jedynym obowiązkiem prezesa są wyniki finansowe, ale budowanie kultury organizacji oraz jasność: w jakim kierunku zmierza jego drużyna. A do tego skuteczna komunikacja jest mu niezbędna.

Po jednym z moich spotkań autorskich wydarzyło się coś, co jak sądzę może być doskonałą metaforą komunikacji w biznesie, także tej medialnej. Po wydaniu „Medialnych lwów dla rekinów biznesu” (Warszawa 2014, wyd. PWN), książki, w której dziennikarze opowiadają biznesowym przywódcom o tym, jak udzielać wywiadów, Dariusz Bugalski , największy humanista z radiowej Trójki, występujący ze mną na jednym ze spotkań w ThinkTanku na warszawskiej Pradze, otrzymał wiadomość: „Darku Ty nie jesteś ani rekinem, ani lwem, Ty jesteś delfinem”. Więcej na: www.aleksandraslifirska.pl.

Do takiej komunikacji zmierzam z moimi partnerami: by z rekinów stali się delfinami. Inteligencja, empatia, komunikacja.

Polecam moją książkę
Trwa ładowanie komentarzy...